Czy marihuana może być skuteczną metodą leczenia SM?

Palenie marihuany bywało zgłaszane przez niektóre osoby jako mające korzystny wpływ na złagodzenie objawów stwardnienia rozsianego, szczególnie w przypadku eliminacji spastyczności i bólu. Wykonane jakiś czas temu badania kliniczne podawanego doustnie tetrahydrokannabinolu (THC), czyli aktywnej chemiczne marihuany, pokazały mieszane rezultaty. Podczas, gdy niektóre leczone w ten sposób osoby zgłaszały uczucie rozluźnienia i mniejszej sztywności mięśni, obiektywna ocena lekarzy nie zawsze potwierdzała nastąpienie jakiejkolwiek zmiany.

Wielu chorych po 4 miesiącach w przebiegu stwardnienia rozsianego notuje trwałą remisję po zastosowaniu protokołu DLS → czytaj więcej

Efekty zastosowania THC trwały mniej niż trzy godziny, a przy tym pojawiły się liczne efekty uboczne, w tym osłabienie, suchość w ustach, zawroty głowy, zmętnienie psychiczne, krótkotrwała utrata pamięci, zakłócenia w percepcji czasoprzestrzeni i brak koordynacji. W oczach większości specjalistów w dziedzinie medycyny, toksyczne efekty palenia marihuany wydają się być porównywalne z używaniem tytoniu. W marcu 1999 roku, Narodowy Instytut Medycyny w Białym Domu zlecił przygotowanie raportu na temat medycznych zastosowań marihuany. W raporcie stwierdzono, że korzyści medyczne wynikające ze stosowania marihuany są skromne, za to dla większości objawów są już dostępne bardziej skuteczne leki.

W raporcie nie zalecono jednak dalszych badań nad biologicznymi skutkami kanabinoidów, czyli substancji czynnych w marihuanie, aby ustalić, czy możliwe jest, aby czerpać z nich korzyści bez ich szkodliwych skutków ubocznych. W Wielkiej Brytanii zostało niedawno ukończone duże badanie kontrolne z użyciem placebo, porównujące zastosowanie ekstraktu z konopi indyjskich i THC (pochodne marihuany) w leczeniu spastyczności.

Najnowsze badania dowodzą, iż L-formy bakterii są przyczyną choroby

Z badania, przeprowadzonego z udziałem 657 pacjentów w 33 ośrodkach klinicznych, wynika, że w porównaniu z placebo, leczenie doustne olejkiem z konopi lub syntetycznym THC nie miało obiektywnego wpływu na spastyczność mięśni (wynik był mierzony za pomocą znormalizowanego stanu spastyczności). Uczestnicy badania wykazywali jednak pewną poprawę spastyczności ich mięśni i odczuwali zmniejszenie się bólu. Niezależnie od pozytywnych efektów, które zgłaszali pacjenci, nie udało się ustalić, czy wynikały one z konkretnego efektu chemicznego kanabinoidów, czy ze zwiększonego efektu placebo, ponieważ skutki uboczne aktywnego leku ujawniły się u siedemdziesięciu siedmiu procent tych, którzy brali udział w badaniu.

Innymi słowy, badanie nie było wystarczająco jednoznaczne. Ponadto, badanie nie dostarczyło wystarczających informacji na temat zakresu uśmierzania bólu doświadczanego przez pacjentów w celu określenia, czy korzyści przeważają nad znaczącymi skutkami ubocznymi (w tym: zawrotami głowy, zamroczeniami, suchością w ustach i objawami ze strony przewodu pokarmowego). Narodowe Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego finansuje obecnie badania, które mogą przyczynić się do rozwiązania niektórych problemów napotykanych w trakcie studiów w Wielkiej Brytanii.

Badania, które są obecnie prowadzone na University of California w Davis, są kontrolowane z użyciem placebo. Badanie te są wykonywane w celu analizy bezpieczeństwa i skuteczności wziewnych dawek marihuany i THC, stosowanych doustnie w leczeniu spastyczności u sześćdziesięciu osób ze stwardnieniem rozsianym. Zespół badawczy opracował nowatorskie instrumenty, mające obiektywnie przetestować pracę mięśni i innych ośrodków pojawiania się spastyczności. Naukowcy mają zamiar wykorzystać je do porównania terapii eksperymentalnych z zastosowaniem nieaktywnego placebo. Towarzystwo ustanowiło również specjalną grupę zadaniową, powołaną w celu zbadania sensu wykorzystywania marihuany w przebiegu stwardnienia rozsianego, oraz aby sprawdzić, co obecnie wiadomo na temat potencjału leczniczego tej substancji.

Grupa zadaniowa będzie wykonywała konkretne zalecenia dotyczące badań, które należy jeszcze zrobić, aby odpowiedzieć na pilne pytania na temat potencjalnej skuteczności i bezpieczeństwa w stosowaniu marihuany i jej pochodnych w leczeniu stwardnienia rozsianego. W międzyczasie, Kanadyjska Agencja Zdrowia, instytucja zajmująca się zatwierdzaniem leków stosowanych na terenie Kanady, potwierdziła stosowanie leku Sativex (pochodzącego z konopi) w leczeniu bólu spowodowanego stwardnieniem rozsianym. Zatwierdzenie zostało poprzedzone niewielką próbą, obejmującą cztery tygodnie obserwacji klinicznej sześćdziesięciu sześciu pacjentów ze stwardnieniem rozsianym w Wielkiej Brytanii.

Sativex zawiera leczniczy wyciąg z marihuany. Jest on podawany do ust w postaci aerozolu. Ten lek nie jest jednak zatwierdzony przez Stany Zjednoczone, ponieważ wykorzystanie marihuany i jej pochodnych w celach medycznych nadal jest w tym kraju nielegalne. W rzeczywistości, w 2005 roku Sąd Najwyższy orzekł, że rząd federalny ma prawo do zakazania używania marihuany w celach medycznych i ścigania za jej posiadanie nawet w jedenastu stanach, w których jej stosowanie jest obecnie dozwolone (Alaska, Arizona, Kalifornia, Kolorado, Hawaje, Maine, Montana, Nevada, Oregon, Vermont i Waszyngton).