Czy od samego początku mam zażywać lekarstwa modyfikujące przebieg choroby?

Niedawno zdiagnozowano u mnie stwardnienie rozsiane. Obecnie nie mam jednak żadnych widocznych objawów.

Decyzja o tym, czy należy rozpocząć stosowanie jednego z wymienionych leków powinna być podjęta wspólnie z lekarzem, biorąc pod uwagę historię choroby, obecne objawy, częstość zaostrzeń i brak żadnych dowodów rozwoju nowych zmian chorobowych na podstawie badania metodą MRI. Ogólnie rzecz biorąc, osoba, u której choroba wykazuje stosunkowo wczesne oznaki działaniem (wykryte albo klinicznie, albo za pomocą metody MRI), jest najbardziej prawdopodobnym kandydatem do korzystania z leczenia.

Wielu chorych po 4 miesiącach w przebiegu stwardnienia rozsianego notuje trwałą remisję po zastosowaniu protokołu DLS → czytaj więcej

Mimo, że pacjenci, którzy czują się i funkcjonują stosunkowo dobrze widzą niewiele powodów do rozpoczęcia stosowania jednego z tych leków, faktem jest, że stwardnienie rozsiane jest chorobą bardzo nieprzewidywalną. Wspomniane leki są zaprojektowane tak, aby zmniejszały liczbę i nasilenie ataków w nadziei, że będą one w stanie spowolnić postęp choroby w perspektywie długoterminowej. Zwłaszcza w świetle danych wskazujących na nieodwracalne uszkodzenie aksonów i atrofię mózgu ważne jest ostrożne wzięcie pod uwagę tych leków, nawet we wczesnym stadium choroby.

Większość ekspertów zajmujących się omawianym schorzeniem uważa obecnie, że leczenie za pomocą środka immunomodulującego należy rozpocząć tak wcześnie w przebiegu całej choroby, by nie zdążyło pojawić się istotne, trwałe uszkodzenie tkanek. Podsumowując: jeśli istnieją wyraźne przesłanki, że proces chorobowy jest aktywny, potwierdzone w badaniu klinicznym lub w badaniu MRI, nawet jeśli nie są obecnie odnotowywane poważne objawy, większość ekspertów opowiada się za rozpoczęciem leczenia.

Najnowsze badania dowodzą, iż L-formy bakterii są przyczyną choroby