Jakie leki stosujemy w stwardnieniu rozsianym

Wszystkie osoby ze stwardnieniem rozsianym (SR) i pracownicy służby zdrowia, którzy się nimi opiekują, z niecierpliwością oczekują odkrycia zabiegów, które będą jeszcze bardziej skuteczne w leczeniu niż te, którymi dysponujemy dzisiaj. Aby zrozumieć, dlaczego wysiłki podejmowane w celu znalezienia lekarstwa lub bardziej skutecznego sposobu leczenia SR są tak frustrujące, ważne jest dokonanie przeglądu niektórych cech choroby. Chociaż uważamy, że stwardnienie rozsiane może być chorobą autoimmunologiczną, która jest wywoływana u osób podatnych genetycznie przez jakiś czynnik zakaźny w środowisku, nie ma jeszcze żadnych ostatecznych odpowiedzi.

Wielu chorych po 4 miesiącach w przebiegu stwardnienia rozsianego notuje trwałą remisję po zastosowaniu protokołu DLS → czytaj więcej

Nieznajomość przyczyny choroby sprawia, że działania mające na celu jej całkowite wyleczenie są znacznie większym wyzwaniem. Ponadto, choroba ta ma tendencję do powolnego postępowania objawów u większości osób, jednak ich nasilenie jest wysoce zmienne w zależności od osoby. Wszystkie te cechy sprawiają, że naukowcom trudno jest trafnie ocenić skuteczność konkretnego leczenia.

Jeśli choroba przejawia się inaczej u jednej osoby, a inaczej u drugiej, jakie objawy lub inne aspekty choroby powinny być oceniana w celu określenia, czy leczenie działa? Ponadto, chociaż przegląd terapii stosowanych w leczeniu stwardnienia rozsianego przez okres piętnastu lat (od 1935 do 1950) wskazuje, że 66 procent pacjentów reaguje na leczenie poprawie, żadne z tych działań nie zostało wystarczająco przedstawione w czasie, aby móc o powiedzieć o nim, że może być bardziej skuteczne niż stosowanie leków.

Najnowsze badania dowodzą, iż L-formy bakterii są przyczyną choroby

Inne badania wykazały, że 70 procent osób leczonych doświadczało pogorszenia choroby a następnie poprawy (przynajmniej na jakiś czas) po zastosowaniu u nich placebo lub nieaktywnych leków. Zatem leczenie zaostrzonego stanu stwardnienia rozsianego może być rozpatrywane jako skuteczne tylko wtedy, jeśli będzie prowadziło do długotrwałej poprawy u znacznie więcej niż 70 procent ludzi, którzy je otrzymali.
To z kolei prowadzi nas z powrotem do kwestii pomiaru wyników uzyskanych podczas oceny zabiegów eksperymentalnych.

Ostatnie wysiłki badawcze zostały ukierunkowane w stronę liczby zaostrzeń, długości zaostrzeń, długości czasu między zaostrzeniami, powagi zaostrzeń i progresji niepełnosprawności. Łączną powierzchnię lub objętość zmian (zwanych również bliznami) widocznych na obrazowaniu metodą rezonansu magnetycznego (MRI ) można uznać za rozsądne wskaźniki skuteczności leczenia rzutowo-nawracającej postaci stwardnienia rozsianego. W 1981 roku, podczas pierwszej międzynarodowej konferencji na temat prób terapeutycznych w leczeniu stwardnienia rozsianego, było jasne, że tylko jedna skuteczna metoda leczenia choroby spełniła standardy naukowe w swoim czasie. Była to próba adrenokortikotropichormonowa (adrenocorticotropichormone, ACTH).

Naukowcy wykazali, że ACTH może skrócić ataki choroby, mimo że nie ma wpływu na ostateczny stopień odzyskania sprawności motorycznej lub wejścia w stan długotrwałej niepełnosprawności. Od tego czasu pojawiły się liczne wysokojakościowe badania leków w kontekście terapii stwardnienia rozsianego. W toku realizacji są obecnie inne badania kliniczne, prowadzone w Ameryce Północnej i Europie. Współcześnie prowadzi się najwięcej takich badań w całej historii choroby.

Oprócz wymienionych badań, prowadzone są też próby analizowania ostrych napadów choroby oraz jej nawracających epizodów, a także postaci wtórnie postępującej i pierwotnie progresywnej. Dotyczą one terapii eksperymentalnych, mające na celu wpłynięcie na funkcjonowanie układu odpornościowego, walkę z potencjalnymi czynnikami zakaźnymi, przywracania osłony mielinowej i poprawę objawów.

Próbie poddawane są także nowe i stare, jak również leki stosowane w różnych kombinacjach. Ponadto, leki, które zostały już zatwierdzone do stosowania w terapii stwardnienia rozsianego porównywane są w stosunku do siebie. To naprawdę ekscytujący czas dla osób borykających się ze stwardnieniem rozsianym i ich opieki zdrowotnej. Przed roku 1993, nie istniały żadne zatwierdzone metody leczenia omawianego schorzenia. Od 1993 roku, przez Komisję Żywności i Leków w USA (FDA) zostało zatwierdzonych sześć leków, które od tamtej pory mogą być używane do leczenia stwardnienia rozsianego. Są to następujące substancje:

– Betaferon (interferon beta-1b), w 1993 roku,
– Avonex (interferon beta-1a), w 1996 roku,
– Rebif (interferon beta-1a), w 1998 roku,
– Copaxone (oktan glatirameru), w 1996 roku,
– Novantrone (mitoksantron), w 2000 roku,
– Tysabri (natalizumab), w 2006 roku.